Wtorek, 01 września 2015 r. imieniny: Belindy, Bronisza, Idziego Wtorek XXII tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie obowiązkowe Bł. Bronisławy

Home

Home 30 listopada 2009 23:12 wyświetleń: 4376

Uroczystości 350. rocznicy przeprawy Hetmana Stefana Czarnieckiego pod Gryfinem

W poniedziałek, 30 listopada br., w Gryfinie, z udziaem Biskupa Kopenhagi, miały miejsce uroczyste obchody 350. rocznicy przemarszu wojsk Stefana Czarnieckiego, które 7 października 1659 r., pod Gryfinem, przeprawiły się przez Odrę, powracając z Danii.
Był to powrót ze zwycięskiej wyprawy przeciwko wojskom króla szwedzkiego Karola X Gustawa. Stefan Czarniecki, wojewoda ruski i późniejszy hetman polny koronny Rzeczypospolitej Obojga Narodów, wsławił się wówczas m. in. zwycięskim szturmem na twierdzę Koldyngę i brawurową przeprawą podległej mu dywizji na wyspę Als. Ranga tej wyprawy i waleczność wojsk pod dowództwem Stefana Czarnieckiego sprawiły, że temu wydarzeniu została poświęcona jedna ze zwrotek hymnu państwowego Rzeczypospolitej Polskiej.
Uroczystości rozpoczęła sesja historyczna Rady Miasta Gryfino, po której, w kościele pw. Narodzenia NMP w Gryfiniezostała odprawiona Msza Święta w intencji Chrześcijańskiej Jedności Narodów Współczesnej Europy. Liturgii przewodniczył Arcybiskup Andrzej Dzięga, Metropolita Szczecińsko-Kamieński, a homilię wygłosił Biskup Kopenhagi Czesław Kozon. Na zakończenie poświęcono i odsłonięto tablicę upamiętniającej 350. rocznica przemarszu wojsk Hetmana Stefana Czarnieckiego
  
Stefan Czarniecki w Danii 1658-1659 – rys historyczny
 
Po wstąpieniu na tron szwedzki Karola X Gustawa (1654r.), Szwecja zintensyfikowała swoje dążenia ku umocnieniu swej pozycji w zapewnieniu sobie hegemonii w panowaniu nad Bałtykiem. W grudniu tego samego roku, rozważano w Sztokholmie wojnę przy pomocy zaciężnych wojsk z Niemiec: -albo z Polską albo z Danią. Pretensje Jana II Kazimierza Wazy do korony szwedzkiej sprawiły, iż widziano w Rzeczpospolitej potencjalnego wroga.
Wojska Karola X Gustawa wkroczyły zatem na teren Polski w lipcu 1655 roku.  Posunięcie to spowodowało, że Dania stała się oczywistym sprzymierzeńcem Rzeczpospolitej. W Kopenhadze rozumiano dobrze, że po zwycięstwie nad Polską przyjdzie kolej na Danię. W maju 1655 roku. wysłał Jan II Kazimierz swojego posła Henryka Canasillesa do Fryderyka III, który miał nawiązać bliższą łączność i współpracę z Danią. Przebieg II Wojny Północnej obserwowany był w Danii z dużym niepokojem, gdyż było oczywistym, że Szwecja będzie chciała przejąć pełną kontrolę nad całym handlem bałtyckim i pozbawić Danię dochodów z ceł.
Karol X Gustaw odnosił zwycięstwo za zwycięstwem.  Kolejne twierdze Rzeczypospolitej kapitulują przed nim, a w listopadzie 1655 roku większa część armii przechodzi na stronę króla szwedzkiego.
Wkroczenie (1656/1657) na teren Rzeczpospolitej wojsk księcia Siedmiogrodu Jerzego II Rakoczego,  sojusznika Karola X Gustawa  spowodowało, że Dania postanowiła rozpocząć wojnę ze Szwecją. Oceniano, że Szwecja będzie mogła wyprowadzać z Polski armię liczącą co najwyżej 6000 żołnierzy. Przewidywano, że cesarz wystąpi także militarnie przeciwko Szwecji jak również elektor brandenburski zmieni dotychczasowy front. 
Król Danii, Fryderyk III, podpisał traktat polsko-duński 28 lipca 1657 roku, a Jan II Kazimierz ratyfikował go 6 września 1657 roku. W  traktacie była mowa, że jeżeli Szwedzi opuszczą ziemie polskie i uderzą na Danię, wówczas król polski wyśle do Danii odpowiednio silny  korpus wojskowy. Król szwedzki świadomy, że nie może opanować całej Rzeczpospolitej, szybko przemieścił część wojsk na Jutlandię i w stosunkowo krótkim czasie i bez większego trudu, opanował cały półwysep. Fryderyk III był przekonany, że będzie mógł się bronić na wyspach, ale został zupełnie zaskoczony przez pogodę i odważne strategiczno-wojskowe posunięcie Karola X Gustawa.
Ostatecznie Karol X Gustaw zaskoczył Duńczyków, którzy nie byli przygotowani do obrony na Zelandii i zmusił ich do zawarcia dnia 26 lutego 1658 roku traktatu w Roskilde, który przekazał Szwecji całą południową część półwyspu Skandynawskiego, Bornholm i Trondheim. Król szwedzki mający plany całkowitego podporządkowania sobie Danii rozpoczął rok później drugą wyprawę, która napotkała już wtedy na zdecydowany opór w Kopenhadze.
W tych okolicznościach należy rozumieć ponaglający list Fryderyka III do Jana II Kazimierza z dnia 20 września 1657 roku, z prośbą o natychmiastową pomoc militarną. Jan II Kazimierz wysłał dywizję pod dowództwem Stefana Czarnieckiego, który razem z oddziałami elektorskimi, miał wzmocnić siły duńskie na Jutlandii.
Pierwsza próba odsieczy miała miejsce pod koniec października 1657 roku, ale ze względu na fatalną pogodę utknęła na Pomorzu Zachodnim. Obfite deszcze uniemożliwiły przekroczenie Piany (Penne- trzecie ujście Odry do Bałtyku obok Świny i Dziwny).
Stefan Czarniecki stacjonując w Pelplinie otrzymał 9 września 1658 roku list od króla polskiego i elektora, aby ruszał ponownie z pomocą wojskową do Danii. Dywizja liczyła 4500-5000 żołnierzy.
Dnia 24 września wojsko wkroczyło do Marchii Brandenburskiej i dnia 25 września przekroczono Odrę po moście pomiędzy Górzycą a Kostrzynem.
Dnia14 grudnia 1658 roku odbyła się przeprawa na wyspę Als i walka o Sønderborg, którą wspomina trzecia zwrotka polskiego hymnu narodowego:
„Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla Ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.”
Pomiędzy siódmą a ósmą rano przybyły oddziały Czarnieckiego w sile: chorągiew kozacka królewska-180 koni, Czarnieckiego- 140 koni, Wacława Leszczyńskiego -130 koni,  Franciszka Myszkowskiego 130-koni, wołoska -80 koni oraz 120 dragonów.  Wojska  elektora liczyły ok. 5000 piechoty i artyleria. Były także 4 duńskie okręty wojenne pod dowództwem wiceadmirała Petera Bredala. W Sønderborgu znajdowało się 1800 żołnierzy szwedzkich, którymi dowodził generał Rütger von Ascheberg.
Najpierw w małych łodziach przeprawiła się elektorska piechota, ale silne szańce szwedzkie stawiały skuteczny opór. Stefan Czarniecki postanowił przeprawić jazdę. Kazał zgromadzić małe promy i łodzie oraz rozkulbaczyć konie. Wojsko umieszczono na  łódkach a konie płynęły obok łodzi. Temperatura wynosiła ok. 2-4 °C, a szerokość pomiędzy brzegami to 400-500m. Cała przeprawa odbywała się ok.2 kmna północ od zamku Sønderborg (w tym rejonie jest dzisiaj drugi bardzo wysoki most). Odziały Czarnieckiego rozbiły piechotę i jazdę szwedzką, która przybyła z pomocą swoim jednostką, a następnie zmusiły  Szwedów do wycofania się i zamknięcia się w zamkach: Sønderborg i Nordborg.
Przystąpiono do oblężenia zamku w Sønderborgu. Ogień otworzyła artyleria z przeciwnego brzegu oraz duńskie okręty wojenne. Niespodziewanie 15 grudnia przypłynęły szwedzkie okręty, które zaatakowały duńskie jednostki. Podczas walki zginął wiceadmirał Peter Bredal i Duńczycy odpłynęli do Flensburga. Szwedzi podjęli ostrzał okolic zamku z dział okrętowych, ale artyleria nadbrzeżna zmusiła ich do odwrotu. Zapowiadało się długie oblężenie, gdyż Ascherberg odmawiał kapitulacji. Jednak w nocy z 16ego na17tego grudnia Szwedzi ewakuowali całą załogę okrętami wojennymi, prawdopodobnie za wiedzą samego króla Karola X Gustawa.
Wojska polskie skierowały się następnie do Nordborga, który został zdobyty 18 grudnia, a już 24 oddziały były w Haderslev. Natomiast rankiem 25 grudnia zdobyto zamek w Kolding. Od 7 lutego 1659 roku kwatera Stefana Czarnieckiego została przeniesiona do Aarhus, a ostatnia twierdza – Fredericia padła 27 maja 1659 roku. Szwedzi zrezygnowali z dalszej obrony i opuścili Jutlandię na łodziach ewakuując się na Fionię.  
Dnia 27 sierpnia 1659r. wojska Rzeczpospolitej opuściły Aarhus udając się do ojczyzny. Dnia 28 września rozdzieliły się wojska alianckie. Stefan Czarniecki ze swoją dywizją udał się do ojczyzny poprzez Demmin, Treptow, Fredland, Passewalk. Odrę przekroczono koło Gryfina, kierując się następnie do Dolic.
 
W swojej monografii Stefan Czarniecki 1599-1665”. Warszawa 1963, prof. Adama Kerstena nie ma wątpliwości, co do pobytu hetmana Czernieckiego w Gryfinie. Podaje miejsce przekroczenia Odry koło Schwetz (trudno powiedzieć co to za miasto zapewne Schwedt), ale załączona mapka pokazuje drogę. Jest tam oczywiście także błąd drukarski podano Gryfice zamiast Gryfino. Zatem prof. Kersten na tylko wątpliwość co do przekroczenia Odry.
Jego ustalenia koryguje najpierw prof. E. Opitz  pisząc wyraźnie ” Während seine Truppen bei Greifenhagen die Oder überschritten, besuchte der General das österreichische Lager vor Stettin.“ S. 256-257. Odrę przekroczono koło Gryfina i generał Stefan Czarniecki odwiedził obóz austriacki przed Szczecinem. Zapewne chodzi o Szczecin Dąbie.
Podobnie, w książce „Polska a Dania XVII-XXw”, podaje prof. W.Czapliński, że Odrę przekroczono koło Gryfina (s.313).
 

 

aktualizowano: 2013-01-29 12:36
Wszystkich rekordów:

Polecane:

Dziękczynienie za plony w Pyrzycach

30 sierpnia odbyło się w Pyrzycach archidiecezjalne dziękczynienie za plony. Uroczystościom dożynkowym przewodniczył ks. bp Henryk Wejman. Fot. Ks. R. Gołębiowski. Przeczytaj relację.

»

Msza św. przed bramą Stoczni Szczecińskiej

30 sierpnia przed południem przed bramą główną Stoczni Szczecińskiej Ks. Abp Andrzej Dzięga, Metropolita Szczecińsko-Kamieński odprawił Mszę św. z okazji 35 rocznicy podpisania w Szczecinie Porozumień Sierpniowych. We Mszy św. uczestniczył Prezydent RP, pan Andrzej Duda. Fot. Ł. Szełemej

»

Rok Życia Konsekrowanego. Sierpniowa stacja modlitewna w Kołbaczu

Jak znaleźć klucz do tajemnicy Bożego Serca? Stare, klasztorne mury podpowiadają – trzeba się modlić – ufnie i wytrwale. 
Pocysterski kościół w Kołbaczu okazał się doskonałym miejscem sierpniowej modlitwy i agapy osób konsekrowanych w ramach comiesięcznych spotkań w Roku Życia Konsekrowanego. Gospodarzem spotkania był ks. kanonik Andrzej Sowa, miejscowy proboszcz oraz cysters – ojciec Honoriusz Kostek. Wspólnotę konsekrowanych tworzyli reprezentanci zgromadzeń zakonnych i osoby żyjące w osobistej konsekracji wdowy i dziewice.

»

Dziękczynienie za plony w Pyrzycach

     Pyrzyckie dożynkowe uwielbienie Boga za szczęśliwe i błogosławione zakończenie tegorocznych zbiorów żniwnych rozpoczęło się od prezentacji przywiezionych wieńców żniwnych, której głównym animatorem był diecezjalny duszpasterz rolników ks. kan. Waldemar Gasztkowski. Każda delegacja ukazywała przed ołtarzem swój wytwór nie tylko dokonując swego przedstawienia się, ale także starając się przybliżyć taki a nie inny wymiar symboliki wieńca żniwnego.  W ten sposób powstała imponująca mozaika fascynujących i zadziwiających swym pięknem wieńców oraz niezapomniana opowieść o ich tworzeniu. Eucharystii przewodniczył ks. bp Henryk Wejman w koncelebrze z 30 kapłanami. Obecni byli również szczecińscy parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich, władz samorządowych powiatów i gmin, służb mundurowych, rektorzy wyższych uczelni Szczecina, reprezentanci świata pracy. Przybyłych gości powitał ks. kan. Waldemar Gasztkowski a następnie Starostowie Dożynek Ewa i Sławomir Bylicowie z Kozielic k/ Pyrzyc, prowadzący 26-hektarowe gospodarstwo. Przynieśli do ołtarza chleb ofiarowując go celebransowi, prosząc jednocześnie o odprawienie Mszy św. w intencji rolników oraz sprawiedliwego dzielenia chleba przez cały rok. W homilii ks. bp H. Wejman nawiązując do wymowy symbolu chleba ukazał niezwykle głęboką prawdę o pracy i powołaniu każdego rolnika do współpracy z Panem Bogiem nad przetwarzaniem darów nieba. Przypomniał słowa św. Jana Pawła II: „Rolnik chlebem wyjętym z serca Ziemi – Rodzicielki karmi nie tylko ludzi, ale i Kościół. Stąd godność i prawa rolników mają zasadnicze znaczenie”.  Bp H. Wejman zwrócił uwagę, że żmudna i ciężka praca, której najwyraźniejszym znakiem jest symbol chleba pozwala nam wszystkim żyć w pokoju i bez obawy o codzienne pożywienie. Gdyby nie bezgraniczny trud i poświęcenie bylibyśmy pozbawieni tego podstawowego pokarmu. Tę wdzięczność należy okazywać codziennie. Ta uroczystość skłania do zwrócenia uwagi na prawa rolników. Rolnik polski w stosunku do innych europejskich ciągle musi poświęcać więcej czasu i troski, aby utrzymać się na rynku i przetrwać. Niskie ceny za zboże i inne produkty przy wysokich cenach pośredników obrażają rolników i naród. Chleb polski tworzyły pokolenia. Rolnik powinien pracę na roli łączyć z modlitwą do Boga. Fundamentem życia rolnika są wartości ewangeliczne. Dzięki nim sami stajemy się chlebem.

     Po homilii ksiądz biskup dokonał poświęcenia wszystkich wieńców, chlebów i darów ofiarnych. Podniosły charakter miała także procesja z darami, w której do ołtarza przyniesiono tegoroczne dary żniwne: chleb, owoce, warzywa a także runo leśne. Pod koniec Mszy św. słowa pozdrowień do zgromadzonych rolników przekazali przedstawiciele władz samorządowych. Ostatnim zaś akordem uroczystej Mszy św. było tradycyjne przekazanie chlebów przez delegacje rolników przedstawicielom poszczególnych środowisk m.in. władzom samorządowym, policji, wojsku, strażakom, profesorom, nauczycielom, stoczniowcom, którzy dzielili się nim ze wszystkimi przybyłymi na dożynki delegacjami parafii naszej archidiecezji.

 

 

Ks. Robert Gołębiowski

Msze św., kościoły

Społeczność

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

Kuria Metropolitalna Szczecińsko-Kamieńska

ul. Papieża Pawła VI nr 4 71-459 Szczecin, tel. +48/91-45-42-292, fax +48/91-45-36-908 2015 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone