Wśród zamordowanych byli trzej niemieccy księża Herbert Simoleit, Friedrich Lorenz i prałat Carl Lampert, którzy w czasie wojny pracowali w parafii św. Jana Chrzciciela, jedynym katolickim kościele w przedwojennym Szczecinie. Oprócz nich ofiarami hitlerowskiej operacji tzw. "Fall Stettin" było pięciu żołnierzy i trzy osoby cywilne. Zostali oni straceni w więzieniu w Halle (Saale) za „rozkład sił zbrojnych“ i „wspieranie wroga”.
Arcybiskup Berlina wezwał do zachowania pamięci o ofiarach hitleryzmu. Kard. Sterzinsky podkreślił, że w przypadku "Fall Stettin" dotychczas nie wyjaśniono wszystkich szczegółów. „Bezsporne jest jednak to, że nazistom nie chodziło o jednostkowe losy ludzkie, lecz walkę z Kościołem. Naziści wiedzieli, że kto wierzy w słowa Jezusa o Królestwie Bożym, ten nie pójdzie za wojenną propagandą Hitlera i rasistowską ideologią” – powiedział arcybiskup Berlina nawiązując do słów jednego z członków składu sędziowskiego, który wówczas wydał wyrok śmierci. Niemiecki hierarcha podkreślił, że zawsze, gdy przyjeżdża do Polski i widzi pozostałości po działaniach Niemców w czasie II wojny to jest mu wstyd i prosi o wybaczenie.
Po mszy, biskupi złożyli kwiaty przed tablicą poświęconą niemieckim kapłanom i odmówili modlitwę wspólnie z wiernymi przy stojącym obok kościoła pomniku „Ofiar II wojny światowej”.
|
|
|